Mam 35 lat (może rok mniej albo dwa więcej). Jestem singielką, nie mam dzieci. Szukam mężczyzny (koniecznie ponad 177 cm wzrostu … [tu przypadkiem jako autor bloga spełniam to kryterium]). Wymagania: inteligentny, zorganizowany emocjonalnie, poważny (taki co nie szuka rżnięcia na każdym kroku), ustabilizowany zawodowo (znaczy przynajmniej kierownik, lepiej dyrektor, a może prezes), z czystą kartą (singiel, bardzo ewentualnie rozwodnik, który spłacił już poprzednią żonę, absolutnie bezdzietny [w domyśle może i chce mieć dzieci, ale poprzednia żona <jeśli w ogóle była> to ona była bezpłodna, ale on ją kochał i chciał mieć 7-demkę dzieci]).
Sama jestem fantastyczna, no w zasadzie jestem dziewicą (tamtych 80-ciu facetów [no dobra po 25-tym przestałam liczyć, więc tak do końca nie wiem ilu ich było] to jakby ich nie było), jestem otwarta na partnerstwo i wartościowy związek.
Kochający, oddany, generalnie pieniądze nie stanowią dla niego istotnej wartości (no jak ktoś ma już kilka milionów, którymi się ze mną podzieli, to po co mu kolejne?), ma mnóstwo czasu dla mnie (w przerwie gdy sobie zrobię włosy, rzęsy i paznokcie), gotowy żeby mnie zabrać na all-inclusive na Seszele, Bali ewentualnie na Zanzibar.
Coś pominąłem?