Wiedziałem, ale …

… jakoś nigdy nie dostałem w tej kwestii jawnego potwierdzenia. Teraz jestem o krok dalej w pewności na ten temat. Jaki? Że seks analny (a w zasadzie przyjemność, którą kobieta czerpie z niego) jest BARDZO zależny od techniki.

Napisała do mnie jedna z czytelniczek opisując swój sex z mężem i kochankiem. Oczywiście jak zawsze tak i tu głowa działa na kobiecy orgazm najsilniej. Obudzona o 3-ciej w nocy daje mężowi extracugiem tylko dlatego, żeby mieć to z głowy jak najszybciej. W tym samym przypadku z kochankiem jest na skraju orgazmu zanim ten w nią wejdzie.

Jednak jeśli chodzi o penetrację pupy, tu sprawa jest zupełnie inna. Mimo tego, że nauczyła męża (efekt czytania mojego bloga, dzięki!), że żelu musi być bardzo dużo, to nie udaje się jej opanować jego żądzy natychmiastowego wpychania się w dupę do końca (jak sama o tym mówi), co niestety mimo żelu boli (no cóż, mięśnie Kegla nie są z gumy). Kochanek poświęca na to góra 30 sekund, a efekt jest niesamowity. Z kochankiem odlatuje na księżyc w czasie orgazmu analnego, a z mężem wygryza z bólu dziurę w poduszce.

I cóż powiedzieć … shit happens pasuje tu najlepiej.

Reklamy

Różnica

Zawsze mnie to interesowało i wiele rozmów na ten temat nie wyczerpało mojej ciekawości. Chodzi o seks oralny, o ten moment gdy kobieta klęczy przed facetem i doprowadza go do orgazmu wyłącznie ustami i językiem. W końcu penis to penis, w tym układzie jeśli jest czysty to między sobą przesadnie się nie różnią (oczywiście jeśli są we wzwodzie). Dlaczego więc kobiecie klęczącej przed kochankiem sprawia to znacznie większą przyjemność, niż gdy robi to z mężem. Pomijam przypadki, gdy mąż tego nie lubi, bo ona tymi samymi ustami całuje ich dzieci.

Dostałem ostatnio odpowiedź, że różnica jest dokładnie taka sama jak po stronie faceta: Czemu kochanka której kończy się w ustach jest odbierana wielokrotnie atrakcyjniej, niż żona, nawet jeśli „mechanicznie” żona zrobi to sprawniej, bo zna męża lepiej? Zastanowiłem się i chyba już wiem. Chodzi o to, że w tej dość prostej pieszczocie czuć, czy kobieta to lubi, ekscytuje ją to, czy tylko wykazuje się umiejętnością i doświadczeniem.

Przyznam, że tak mnie to zainteresowało, że aż kusi mnie spróbować płatnego seksu w tym obszarze, choć nigdy nie płaciłem za to i deklarowałem że nigdy nie będę. Problemem może być tylko to, że mogę trafić na prostytutkę, która to zwyczajnie lubi robić. No i cały test szlag trafi.

I jak zwykle … jak się nie odwrócisz to dupa z tyłu …

Jaka zmiana?

Rozmawiam właśnie z jedną mężatką na temat jej męża. W zasadzie wszystko w porządku. Nie bije, nie pije, na dziwki nie chodzi, nie zdradza (chyba), pieniądze do domu przynosi, z dzieckiem się bawi, jak się go wyciągnie do knajpy czy na ciekawy wyjazd to nawet skorzysta i przesadnie nie będzie marudził. Grzecznie posuwa żonę, nawet dość regularnie, a ona nawet osiąga orgazmy (jeszcze). Co z tego, skoro jest z niego kawał egocentrycznego kutasa z empatią w skali od 1 do 5 na poziomie minus 10. Jak każdą kobietę trafia ją szlak na każdym kroku.

No i rozmawiamy sobie o przyszłości, która dodatkowo się właśnie skomplikowała bo szczęśliwa mężatka zaliczyła wpadkę i jest w ciąży. Namawiam ją na seks, bo cudzej żony w ciąży jeszcze nie posuwałem, ale jest oporna (swoją drogą przydałaby mi się informacja od innych kobiet czy próbowały seksu analnego w ciąży i czy to nie jest jakieś ryzyko).

W ramach tych rozmów doszliśmy do rozważań o rozwodzie. I spostrzeżenia (potwierdzanego w moich rozmowach przez inne mężatki, ale też innych mężów w drugich czy kolejnych związkach), że nowy mąż tylko przez chwilę będzie nowym, a zaraz potem będzie zwykłym starym mężem (czy żoną). I jeśli nie wychowało się pierwszego partnera, to drugiego też się nie wychowa.

Zmianę należy zacząć od siebie. Najlepiej znajdując sobie przy okazji jakiegoś fajnego kochanka (takiego jak ja). No ale to już kwestia na zupełnie inny wpis.

Sen

Miałem dziś dziwny sen. Jakbym cofnął się do czasów liceum, choć moja wiedza o kobietach i technika (np. telefony komórkowe) były współczesne. Jako nastolatek byłem we śnie kochankiem dwóch matek (kolegi i koleżanki ze szkoły). Obie były zszokowane seksem oralnym i analnym. Nie chodzi o to, że tego nie lubiły czy nie akceptowały, ale zwyczajnie zaskoczone były, że tak w ogóle można. Były tak zdziwione, że nie miały nawet zdania na ten temat, nie protestowały, co świadczy o tym, że jednak same matki były wyśnione z okresu mojej młodości. Pojawiało się też inne odstępstwo od nowoczesności, a mianowicie zamiast żelu korzystałem z jakiegoś kremu w czasie seksu analnego (swoją drogą może by tak spróbować?).

Jednak co innego było istotą snu. We śnie sypiałem z nimi na zmianę i w pewnym momencie, chyba na studniówce, gdzie obie pomagały przy tym wydarzeniu, postanowiłem je ze sobą poznać. I tu pojawiła się piękna sekwencja, gdy one powoli dochodzą do tego, że sypiam z obiema, a potem czują, że chcę żebyśmy teraz robili to jawnie we trójkę. Sen niemal jak film, z dialogami, z długimi przerwami, niemal gotowy scenariusz.

I zastanawiam się, czy była to nostalgia za tym, że nie zacząłem seksu z mężatkami 30 lat temu, czy jednak za trójkątem.

Podniesienie wieku legalnej inicjacji seksualnej

Panie Prezesie!

Wiem, co chce Pan osiągnąć propozycją podniesienia wieku legalnej inicjacji seksualnej!!!

Dziś 15-sto latka może się zgodzić na seks i ta zgoda jest wystarczająca do tego, żeby jej seks był legalny. Jeśli podniesiemy ten wiek do 17-stu lat, wtedy liczba „nielegalnych inicjacji” wzrośnie 100-krotnie

Ale tylko wśród normalnych nastolatków.

Nie wśród księży!!! Bo chyba nie ma wątpliwości, że księża atakują dzieci 5-8 lat młodsze.

Co więc pokaże STATYSTYKA? Że liczba księży pedofilów zmniejszyła się STUKROTNIE!!!

I niestety nie mogę tu wstawić ŻADNEGO osobistego komentarza, bo nie chcę się obudzić o 6:12 rano z kajdankami na rękach

Niechciane zainteresowanie

Zwróciłem uwagę, że mam dość duże wzięcie wśród panów lubiących innych panów. Zawsze zastanawiałem się czemu. Nie jestem może jakoś strasznie szkaradny, ale też przesadnie atrakcyjne ciacho też ze mnie nie jest. No i niedawno się dowiedziałem. Podobno oglądając się za dziewczynami bardzo intensywnie skupiam uwagę na ich tyłkach, a im jest bardziej taki tyłek jest apetyczny, tym bardziej rozmarzonym wzrokiem go obdarzam.

No i sprawa się wyjaśniła, choć generalnie moje zainteresowanie jest jednak absolutnie hetero.

Kolejność

Właśnie dowiedziałem się czegoś, czego wcześniej nie wiedziałem. Jedna z moich czytelniczek zradziła, że bardzo lubi zaproponowaną przeze mnie kolejność w łóżku. Najpierw facet kończy w jej ustach. Potem po odpoczynku bierze ją w dupcię. Potem idą pod prysznic. Żaden wcześniejszych orgazmów faceta jej nie daje orgazmu. Nakręca ją, niemal drażni. A po prysznicu facet zasypia przytulony do niej. Ona jest nakręcona do granic możliwości i gdy facet budzi się ze wzwodem to klasyczny seks wysyła ją w kosmos. Taka dziwna gra wstępna.

Ciekawe, czy jest więcej dziewczyn które kręci taka kolejność …