Sławomir Mentzen, kandydat na prezydenta w wyborach w roku 2025 zyskał właśnie kilka procent głosów wśród mężczyzn. Nie wiem czy wszystkich, ale na pewno wśród pewnej grupy.
Według moich szacunków co piąta, co czwarta a może nawet co trzecia kobieta lubi, gdy mężczyzna jest stanowczy, pewny siebie, jest przywódcą, samcem alfa i takie tam inne podobne z tego zakresu. Wiele z nich (przynajmniej werbalnie) deklaruje: Weź mnie (jak burą sukę), sponiewieraj, zerżnij, nie pytaj o zdanie tylko bierz tak jak masz na to ochotę.
Część facetów w takiej sytuacji przypomina sobie, że nie wyłączyło żelazka przed wyjściem z domu (powiedzmy połowa).
Ale część (ta druga połowa) usiłuje połączyć swoje fantazje z fantazjami kobiety.
I wiecie jak to jest z dobrymi chęciami. Czasem miał zerżnąć, a tak tylko trochę posunął. Innym razem zerżnął, ale tak jakby kobieta zupełnie co innego miała na myśli (jemu się wydawało że prosi o seks analny taki, że on kończy w jej tyłku a ona smak spermy czyje w ustach, a jej chodziło tylko o mocniejsze przytulanie).
I pojawia się oskarżenie o gwałt
Wiem, najnowsza dyrektywa mówi o tym, że przed seksem idziemy do notariusza i uzgadniamy co która strona miała na myśli. A co w przypadku gdy jest godzina 2 nad ranem w niedzielę i obie strony mają trochę alkoholu we krwi?
Rozumiem, że feministki mówią: ustalmy wizytę u notariusz na środę i potem będziemy uprawiać seks.
A tak na poważnie?